Eksploracja danych - Orwellowski systemu edukacji

(This is the polish version of the story. If you want to read the original please go to Data Mining our children’s future – Orwellian education system? – part 2)

W pierwszej części “Eksploracja danych na temat dzieci. Era Braku Prywatności” opisałem czym jest eksploracja danych i jakie niesie ze sobą niebezpieczeństwa na czele ze wszechobecnymi i boskimi systemami nadzoru, które są dostarczane przez algorytmy eksploracji danych i sztuczną inteligencję.

W tej części chciałbym skupić się na systemie edukacji i na tym, jak przechodzi ona większe zmiany w każdym kraju na świecie, ze względu na ucyfrowienie całego procesu kształcenia. Jakie są te zmiany? I znowu, gdzie są ustawione pułapki? Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi wolność osobista uczniów i studentów. Ponadto, czy zmiana ta będzie prowadzić do zwiększenia efektywności w edukacji, czy nie spowoduje jeszcze bardziej wyraźnego rozwarstwienia wśród dzieci na tych, którzy dążąc do przodu, mają przyszłość i na tych, którzy jej nie mają?

Po pierwsze, spójrzmy na pozytywne strony, na zmiany, które wywołałoby ucyfrowienie systemu edukacji. Olivier Dumon jest doradcą naukowym wydawnictwa Elsevier. Jego wizja Big Data i eksploracji danych uczniów szkół przedstawia się następująco. Widzi on raczej utopijny świat, w którym nauczyciele mogą analizować egzaminy uczniów i nie tylko dowiadują się, czego uczniowie się nauczyli, ale także widzą, dlaczego mają kłopoty z uchwyceniem pewnych pojęć. Analiza algorytmu eksploracji danych weźmie pod uwagę nie tylko wyniki egzaminów, ale także profil psychologiczny studenta. Zaszłoby to nawet dalej. Algorytmy te następnie zeskanowałyby swoją bazę milionów studentów i wybrały podobne przypadki. Na końcu algorytmy zaproponowałyby rozwiązania dotyczące problemów studenta i doradziłyby w sprawie skuteczniejszej nauki.

 

qatar-release-small

To z pewnością brzmi kusząco. Nie tylko byłoby to bardzo pomocne dla mniej szczęśliwych studentów, ale również sprawiłoby, że nauczyciele, zamiast funkcji, do której jesteśmy przyzwyczajeni w obecnych szkołach, staliby się doradcami lub konsultantami. Każdy nauczyciel byłby uzbrojony w doradztwo sztucznej inteligencji, które miałoby dostęp do bogactwa informacji, co wcześniej było niespotykane (jak już wspomniałem w pierwszej części tego artykułu, więcej informacji zostały zebrane w ciągu ostatnich dwóch lat w Internecie niż w pozostałej części historii ludzkości). Nauczyciel następnie stałby się pośrednikiem w procesie nauczania, a nie liderem tego procesu. Ludzką twarzą wszechogarniającego systemu Big Data, systemu, który zawsze wiedziałby najlepiej, a któremu musielibyśmy powierzyć przyszłość naszych dzieci.

Campus-Vision-Surveillance-3b

Wszystko to jest niesamowitym postępem systemu edukacji, który może wyrównać szanse mniej i bardziej uzdolnionych uczniów. Albo czy tak się stanie? Można powiedzieć, że to zależy. Głównie zależy od tego, jak dalece system jest gotów pójść, aby dowiedzieć się czegoś o swoich uczniach. A już teraz wygląda na to, że jest gotów zajść bardzo daleko. Nie tylko w USA, ale także w Wielkiej Brytanii i w Europie (również w Polsce), widzimy kilka bardzo zastanawiających zachowań ludzi zarządzającymi reformami edukacyjnymi.

 

Jednym z najbardziej niepokojących aspektów tych reform, obecnie wciąż jeszcze opracowywanych, jest bezprecedensowe monitorowanie i śledzenie studentów. Wszystko, od danych biometrycznych do informacji na temat wierzeń dziecka i jego rodziny, zostało już wprowadzone do systemu. Przeciwnicy programu “reformy” podkreślili, że ta akumulacja danych prywatnych i intymnych, zbieranych od kołyski aż po grób, jest jednym z najbardziej istotnych powodów, aby zakończyć cały ruch ucyfrowienia systemu edukacji.

Amerykański departament pracy przyznaje, że stara się “integrować dane dotyczące siły roboczej z danymi edukacyjnymi”. Według tej “inicjatywy dotyczącej siły roboczej” zbierane będą “dane z indywidualnego poziomu. Będzie się to odbywać od samego początku życia jednostki. Począwszy od przedszkola, poprzez szkolnictwo pomaturalne, po wejście i uczestnictwo w systemie zatrudnienia siły roboczej.” Jeśli zostanie to połączone z systemami informatycznymi, takimi jak system podatkowy, system sądownictwa i niezliczonymi innymi systemami gromadzenia danych rządowych, końcowy wynik maluje przyszłość, której nawet Orwell by sobie nie wyobraził.

5670.exam-hall

“But most of the educational system is quite different. Mass education was designed to turn independent farmers into docile, passive tools of production. That was its primary purpose. And don’t think people didn’t know it. They knew it and they fought against it. There was a lot of resistance to mass education for exactly that reason. It was also understood by the elites. Emerson once said how we’re educating them to keep them from our throats. If you don’t educate them, they’re going to take control — “they” being the people. Because the freer the society gets, the more dangerous the great beast becomes and the more you have to be careful to cage it somehow.” – Noam Chomsky

W Polsce nie było zbyt wiele kontrowersji dotyczących krajowej bazy danych (System Informacji Oświatowej, SIO), która zbiera dane statystyczne dotyczące uczniów i nauczycieli. Cały system ma na celu ujednolicenie każdego skrawka informacji, które są zwykle zbierane w szkołach, w odniesieniu do egzaminów, wyników uczniów i tak dalej. Ale tym, co spowodowało publiczne oburzenie, było to, że baza danych SIO zbierała również dane osobowe o tym, jak dobrze dziecko jest dopasowane społecznie, jaki jest stan psychiczny dziecka, oraz czy dziecko korzysta z doradztwa psychologicznego. Zrobiono również miejsce na wrażliwe dane, np. jaką sytuację finansową mają rodzice dziecka. Wszystko to jest ucyfrowieniem poufnych informacji, do których dostęp miałyby wszelkie instytucje edukacyjne, od przedszkola i aż do poziomu uniwersyteckiego.

 

Nawet jeśli same systemy gromadzenia danych nie są czymś, czym należałoby się martwić, kiedy umieści się je w kontekście analizy Big Data i algorytmów predykcyjnych, możemy ujrzeć predykcyjną analizę każdego ucznia, dokładnie taką jak w filmie “Raport mniejszości”. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, przykład ten jest warty przeanalizowania, żeby udowodnić, że nie są to jakieś spekulacje fikcji naukowej, ale rzeczywistość tu i teraz.

Bloomberg Business poinformował w ubiegłym roku, że Carolinas HealthCare System, operator ponad 900 poradni zdrowotnych w Stanach Zjednoczonych, zaczął kupować dane, aby umożliwić im identyfikację pacjentów wysokiego ryzyka. Dlaczego? Żeby można było zapobiec rozwojowi potencjalnych problemów zdrowotnych. Jak to zrobili? Kupili zapisy danych od pośredników, którzy sprzedają publiczne rejestry online dotyczace transakcji w sklepach z programami lojalnościowymi i zakupów kartą kredytową. Algorytmy eksploracji danych były w stanie zidentyfikować pacjentów wysokiego ryzyka, tak aby lekarze mogli zainterweniować, zanim zachorujesz. Wszystko to zostało wykonane wyłącznie po zakupieniu wzorów odnośnie tych pacjentów. Weźmy jako przykład pacjenta z astmą – szpital będzie w stanie ocenić na ile prawdopodobne jest, że trafi on na pogotowie, poprzez sprawdzenie, czy wykupił on w aptece swoje leki na astmę, czy kupił papierosy w sklepie spożywczym i czy żyje w obszarze z wysokim stężeniem pyłku.

japanese-scientists-created-a-facial-recognition-software-with-99-per-cent-accuracy-1

Oczywiście, że ta sytuacja może być pomocna dla ogólnego stanu zdrowia danej osoby, ale czy chcemy, aby dane osobowe naszych dzieci były sprzedawane do systemu opieki zdrowotnej, systemu edukacji lub jakiegokolwiek innego systemu zarządzającego? Informacje, które nie byłyby tylko sprzedawane, ale byłyby mielone przez jakiś anonimowy system komputerowy w celu przewidywania i decydowania o przyszłości naszych dzieci.

 

Dziwnie jest pomyśleć, że my, ludzie, którzy nie są cyfrowymi tubylcami (ludzie urodzeni przed Erą Internetu), jesteśmy ostatnim pokoleniem, który będzie miał przywilej, aby nie zostać przerobionym na systemowy produkt. Nasza osobowość nie zostanie ucyfrowiona. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, o którym system nie będzie mógł zebrać wystarczająco dużo informacji, począwszy od narodzin, aż do śmierci. Ten poziom zbierania informacji i pomiaru wydajności jednostki będzie teraz zakorzeniony w systemie. A co gorsza, jest to nieuniknione. Więc kiedy myślimy o wszystkich argumentach za i przeciw, może zamiast tego powinniśmy zadać sobie bardziej podstawowe i nie cierpiące zwłoki pytanie: gdzie w tym wszystkim jest podstawowa swoboda pojedynczego dziecka?

Pierwsza część tego artykułu można znaleźć tutaj: Eksploracja danych i przyszlosc naszych dzieci – Era Braku Prywatnosci.

“Masowa edukacja została zaprojektowana w taki sposób, aby zmienić niezależnych rolników w uległe, bierne narzędzia produkcji. To było jej głównym celem. I nie sądzę, żeby ludzie nie wiedzieli. Znali ją i przeciwko niej walczyli. Było dużo ruchów opornych wobec masowej edukacji – dokładnie z tego powodu. Również elity to rozumiały. Emerson powiedział kiedyś, że edukujemy ich, aby trzymali się z dala od naszych gardeł. Jeśli ich nie wyedukujemy, oni przejmą kontrolę – “oni” to znaczy ludzie. Ponieważ im społeczeństwo staje się bardziej wolne, tym bardziej staje się niebezpieczna wielka bestia i tym bardziej trzeba być uważnym, aby ją zamknąć w klatce.” Noam Chomsky

This is the polish version of the story. If you want to read the original please go to Data Mining our children’s future – Orwellian education system? – part 2 For the first part of this article, please go to Data Mining and our Children’s future – the Age of no privacy – part 1.